Chille

W Chile spedzilem zaledwie tydzien. Caly czas w drodze, w otoczeniu pustyni, piekne krajobrazy, palace slonce i wspaniali kierowcy ciezarowek, dzieki ktorym mialem okazje probowac specjalow lokalnej kuchni.

Posrodku pustyni brama wstepu do krainy Chile. Najblizsze miasteczko w odleglosci okolo 200km, a poza tym tyko piasek, slone jeziora, gory i powiew swiezego pustynnego powietrza.

Za kilka minut para widoczna na zdjeciu, widzac moja zaklopotana twarz zaproponuje mi pomoc w znalezieniu transportu przez pustynie, co skonczy sie darmowa przejazdzka do miasta Calama i smacznym obiadkiem  :)

Jedno z wielu slonych jeziora w okolicach Parku Narodowego Alto Loa


Nie ma to jak przyjazny kierowca ciezarowki, jednak byloby lepiej gdyby nie byl pod wplywem i nie bawil sie podczas podrozy 30 cm nozem :)

Oczekiwanie na okazje, czyli kilka godzin w palacym sloncu


Kolacja, czyli owsianka z chinska zupka na zimno :) - cudo!

Ostatnie promienie slonca, nadchodzi upragniony chlod nocy.


Droga... uwielbiam



Droga przez Andy i przejscie graniczne, za chwile juz w Argentynie



Kilka zdjec wiecej znajdziecie na http://placeknow.com/user/onemantrip-41.html

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
joomla template