Urodziny

W wieczor poprzedzajacy date moich urodzin,  wraz z moja gospodynia udalem sie na spacer, dosc ktorki, bo i sklep byl blisko. Zakupilismy butelke rumu, czekoladowe ciasto i rozpoczelismy  fieste w stylu pasujacym do calej podrozyJ - na lawce przed sklepem spozywczym. W miejscu, ktore czy to w Polsce, czy w Kolumbii jest idealne na kazda zabawe.


Nastepny dzien nie byl juz tak rozrywkowy. Wczesna pobudka, szybkie pakowanie i znow w droge. Tym razem w kierunku Manizales, gdzie Jose, ktorego poznalem podczas wyprawy do „zaginionego miasta”, zorganizowal mi nocleg u swojej siostry.  Podroz niezbyt meczaca, a przynajmniej nie w stopniu do jakiego sie przyzwyczailem podczas poprzeednich kilkunastu meisiecy. Tym razem autobusem – ktory zafundowalem sobie w ramach prezentu urodzinowego,  jednego  z kilku, bo przyznac musze, ze swoj awaryjny budzet z okazji 29 urodzin uszczuplilem dosc znacznie.

Czas w autobusie minal dosc szybko - kilka godzin jazdy po gorskich drogach, rozmyslajac nad podroza i zmianami jakie zaszly w moim zyciu w czasie ostatnich 2 lat.

Jeszcze tak niedawno Warszawa, popijawy ze znajomymi, szybkie pozbywanie sie tego co sie zarobilo, brak jakiejkolwiek refleksji nad zyciem (chyba ze podczas porannego kaca). Ot jest, tak jak jest i bedzie tak jak ma byc. Wtedy jeszcze nie postrzegalem tego co dzieje sie ze mna w tak ponurych barwach, jak to jest dzis. Wydawalo mi sie, ze to normalne, ze tak wlasnie powinno byc. Praca, ktorej czlowiek nie lubi, ale jakos trzeba zarabiac wiec cos tam robi zeby tylko moc kupic to i owo. A najlepiej dobry samochod, mieszkanie w kredycie na 40 lat i jeszcze kilka „zabawek”, szczegolnie takich, ktorych inni nie maja. Sciezka kariery, kredyt, awans, pieniadze – slowa coraz czesciej pojawiajace sie w uzywanym zestawie. A gdzie marzenia? Gdzie idealy? -  Strach wygral, wiec wybralem to co spolecznie akceptowalne, zakupilem klapki na oczy i kiedy szykowalem sie do zalozenia  mojego ogranicznika oraz dobrowolnego zamkniecia w „pudelku” z nazwa - Obywatel RP nr..., kiedy juz prawie dokonalem przemiany w owieczke - jedna z wielu, kiedy juz prawie poddalem sie schematowi zycia obowiazaujacemu obecnie w Polsce... wtedy nagle przyszedl dzien pobudki i slowo, tak dobrze znane milionom Polakow, od ktorego wszystko sie zaczelo „kurwa!”. Postanowilem zostac czarna owca, zrobic cos na opak, inaczej, zgodnie z tym jak ja chce, a nie jak chca inni...

W ciagu  16 miesiecy podrozy,  moje zycie uleglo radykalnej zmianie, odwrocilo sie o 180 stopni i zapowiada sie, ze bedzie tak wygladac jeszcze przez dlugi czas. Przed kilku laty nawet przez mysl by mi nie przeszlo, ze bede podrowowac w takis posob, w Las Vegas paradujac  w kostiumie Elvisa Presley, w Meksyku sprzedajac paczki na plazy, w Norwegii budujac domy  lub pracujac na farmie na Hawajach. Teraz moim domem jest namiot, ktory co prawda coraz rzadziej rozstawiam, ale rozstac sie z nim nie potrafie... nie suto zastawiony stol, z wieloma potrawami, teraz sa warzywa, owoce, owiasianka i to czym ludzi po drodze mnie poczestuja (a jest tego sporo)... finanse? w kazdym kraju, ktory odwiedzam mozna bez problemow znalezc dorywcza prace, a dodatkowo czasami wpadnie cos ekstra od osob zamawiajacych kartke z podrozy...

Autobus dojechal do Manizales. Wysiadlem na przedmiesciach, a powiew swiezego powietrza zakonczyl rozmyslania i przypomnial, ze skonczyly sie tropiki i teraz na wysokosci ponad 2000 metrow trzeba ubierac sie troche cieplej. Nie bylo na co czekac, ubralem ciepla kurtke, sluzaca przez ostatnie kilka miesiecy tylko za poduszke i ruszylem w kierunku centrum. Orzezwiajacy wiatr, liscie pokrywajace trawniki i zapach wilgotnego powietrza przypomnialy mi nasza jesien. Poczulem sie jak w domu.

Do Lucero , ktora miala goscic mnie przez najblizsze dni dotarlem po kilkudziesieciu minutach. Na wstepie zaskoczenie – urodzinowa kolacja i butelka wina. Wiedzialem, ze bedzie dobrze :)



Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
joomla template