Kciuk

Jeden z Kolumbijczykow poznanych podczas poszukiwania sciezki, opowiadal nam jakie niebezpieczenstwa moga czekac na nas po drodze. Jedna z historyjek spodobala mi sie szczegolnie, wiec w kilku slowach pozwole ja sobie opisac.Kilka lat temu, podczas pracy przy karczowaniu dzungli, naszego rozmowce waz ukasil go w palec. Chwila zawahania trwala zaledwie kilkanascie sekund, szybki ruch maczeta i palec lezal juz obok. Koniec historii.

Wiedzial, ze jesli poczeka chocby minute to bezie martwy -  szybka rekacja i wciaz zyje, a kciuk... no coz, jakos sobie bez niego radzi.

(przytoczona historia nie byla tylko wymyslem naszego rozmowcy, gdyz potwierdzona zostala przez kilka innych osob)

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz:
joomla template